Największa na świecie chemiczna baza danych (Chemical Abstracts Sernice – CAS) ogłosiła, że w swoim rejestrze ma 50 milionów związków chemicznych. Dużo? To było 10 lat temu… Może nam się zdawać, że unikamy chemikaliów, ale to po prostu niemożliwe. Jednym ze szkodliwych związków jest bisfenol A (BPA) – pisze dr Katarzyna Mokra z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego.

 

Wpływ na organizm

Bisfenol A stanowi formę syntetycznego estrogenu (xenoestrogen), co oznacza, że w organizmie człowieka może łączyć się z receptorami odpowiedzialnymi za wiązanie naturalnego estrogenu. Ze względu na to, że BPA „udaje” związek naturalny dla organizmu może być z łatwością akumulowany w tkankach i tłuszczach, skąd następnie jest stopniowo uwalniany.

Uważa się, że ekspozycja człowieka na BPA, nawet w bardzo niskich dawkach (poniżej 5 μg/kg masy ciała/dzień), w kluczowych momentach rozwoju człowieka może objawiać się w późniejszym okresie m.in. zaburzeniem pracy wątroby. Związek ten jest również posądzany o wkład w rozwój raka prostaty, przedwczesne dojrzewanie płciowe czy insulinooporność.

Istnieją również doniesienia naukowe, które wskazują na relację między narażeniem na bisfenol A, a występowaniem zaburzeń zapamiętywania, nadaktywności czy agresji. Wśród czynników determinujących efekt zdrowotny wywołany przez bisfenole znajdują się wiek, płeć oraz stężenie bisfenolu i czas narażenia.

BPA znajduje zastosowanie w wielu artykułach codziennego użytku, takich jak plastikowe opakowania do żywności czy zabawki…

 

Czym jest bisfenol A?

Bisfenol A (BPA) to kluczowy związek wykorzystywany w produkcji takich polimerów jak poliwęglany, poliestry, polisulfony czy żywice epoksydowe. Właściwości fizyko-chemiczne, jakie wykazują tworzywa sztuczne wyprodukowane na ich bazie (znaczna plastyczność, odporność mechaniczna i termiczna) są wysoce pożądane z punktu widzenia producenta, jak i konsumenta, co przyczynia się do ich masowego wykorzystywania w licznych gałęziach przemysłu. Omawiane tworzywa znajdują zastosowanie w wielu artykułach codziennego użytku, takich jak plastikowe opakowania do żywności czy zabawki, ale też w materiałach medycznych, takich jak wypełnienia dentystyczne, cewniki czy implanty medyczne (np. bajpasy), z których mogą się uwalniać do środowiska.

W przemyśle wykorzystywanych jest obecnie 16 różnych bisfenoli, z czego roczną produkcję najpopularniejszego z nich, bisfenolu A, w 2013 r. oszacowano na 6,8 mln ton. Do kontaktu z bisfenolami dochodzi głównie drogą pokarmową, ale też oddechową (np. poprzez wdychanie skażonego bisfenolami powietrza) i skórną (np. poprzez kontakt z paragonami drukowanymi na papierze termicznym). Powszechność ekspozycji na bisfenole prowadzi do ich akumulacji w tkankach i płynach ustrojowych organizmów żywych, w tym człowieka.

Dowiedziono, że ponad 90% populacji Stanów Zjednoczonych jest narażona na BPA. Podobnych badań kohortowych nie prowadzono w Polsce, należy się jednak spodziewać, że wartości te byłyby podobne.

 

Unikanie bisfenolu

Jedynym sposobem aby ograniczyć kontakt z bisfenolem A jest unikanie produktów, które zawierają ten związek. Należy unikać napojów, warzyw i owoców w puszkach, plastików (butelek, zabawek dziecięcych) wykonanych z plastików nieznanego pochodzenia, bez symbolu „BPA free”.

 

Uniwersytet Łódzki jest partnerem ogólnoeuropejskiej kampanii „Substancje niebezpieczne pod kontrolą” zaplanowanej na lata 2018–2019, celem której jest zwiększanie świadomości w zakresie zagrożeń stwarzanych przez substancje niebezpieczne w miejscu pracy i poza nim. Komentarz nagrano jako podsumowanie wykładu wygłoszonego podczas konferencji „Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o chemii” odbywającej się na Uniwersytecie Łódzkim w ramach kampanii.

 

Materiał źródłowy: dr Katarzyna Mokra (WBiOŚ UŁ)

Redakcja: Centrum Promocji UŁ